Losowe opowiadanie:
Przeskok świadomości odbywa się na dwa sposoby: pomiędzy najbliższymi bilokatorami,albo poprzez powrót do ciała na dachu i dopiero stamtąd, wzdłuż linii energii, do kolejnego bilokatora. Trwa to dłużej, ale jest pewniejsze, bo można ocenić potencjał energetyczny ciała astralnego. Przesiadka w ciało znajdujące się na skraju wyczerpania, które zostaje trafione bezpośrednim uderzeniem błyskawicy, kończy się tragicznie. Czasami jednak o powodzeniu akcji decydują ułamki sekund i dlatego trzeba podejmować ryzyko szybkości. Właśnie taką rzecz zrobiła wczorajszej nocy Cosena.
Atakujący, niczym ogromna chmura, zawiśli nad pierwszym bilokatorem, zawzięcie śląc w dół swoje błyskawice. Ten fakt zawsze intrygował Sehira. Dlaczego, samemu stroniąc od światła, Nocni Szybownicy wytwarzali je w takiej ilości? To było masowe samobójstwo, które jednak nie hamowało impetu ataku.
Gwałtowność natarcia była porażająca. Kilkadziesiąt świetlnych macek dosięgło jednocześnie pierwszego obrońcy. Zdawało się, że niemal w jednej chwili pokonała ponad połowę odległości pomiędzy grupą a miejscem, w którym została zauważona. Sehir poczuł na karku dreszcz strachu. Nawet Szybownicy nie potrafili tak błyskawicznie nurkować.
Tarsom krzyknął ostrzegawczo i ludzie zaczęli uciekać. Ale ten krzyk spowodował, że Sehir przestał się bać. Mocniej ścisnął dłoń Mersin, dając jej znak, że powinni zostać na miejscu. To oni przecież byli tu gospodarzami. I przybysze musieli respektować i c h prawa.
W tym samym czasie detektory kolejnej sondy, patrolującej część kontynentu poza linią terminatora, natrafiły na wrak statku archaicznej konstrukcji. Natychmiast aktywowały się transpondery i sygnał ostrzeżenia został skierowany do jednostki zwiadowczej.
Niecały tysiąc kilometrów ponad głowami ludzi, ale nagle zaczęła obniżać pułap, a szybkość zmian jej trajektorii była oszałamiająca. Zdawało się, że manewry Szybowników nie były obliczone na atak, ale na... ucieczkę. Mimo to chłopak nie pozwolił sobie luksusu dekoncentracji.
Szum skrzydeł słychać już było coraz wyraźniej. Złowrogie echo dochodziło do Sehira, spotęgowane przez telereceptory wszystkich bilokatorów naraz.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
Sehir musiał teraz ...
Zbliżające się echo...
Sonda manewrowała w...
Pomiędzy niebem a z...
– Ani trochę ...
Przeczucie nie myli...
Sehir, poprzez nies...
...
Sehir wykonał w tył...
Chłopak zaczął nuci...
Pomiędzy niebem a z...
Znów była przy Sehi...
– Mów.
&...
Sehir poczuł, jak j...
Moi wojownicy, pomy...
– Jutro ci ws...
Sehir, poprzez nies...
– Strata sond...
Pomiędzy niebem a z...
Wszystkie teksty
Sehir musiał teraz ...
Zbliżające się echo...
Sonda manewrowała w...
Pomiędzy niebem a z...
– Ani trochę ...
Przeczucie nie myli...
Sehir, poprzez nies...
...
Sehir wykonał w tył...
Chłopak zaczął nuci...
Pomiędzy niebem a z...
Znów była przy Sehi...
– Mów.
&...
Sehir poczuł, jak j...
Moi wojownicy, pomy...
– Jutro ci ws...
Sehir, poprzez nies...
– Strata sond...
Pomiędzy niebem a z...
Wszystkie teksty