W nieustannie rozszerzające się pole „widzenia” Sehira wkroczyły dwie postacie. Posłańcy, którzy rozpalili ogień w transzejach wykopanych u wylotu doliny. Teraz wracali do wioski, aby jak najszybciej. Pierwsze słabe echa nadciągającego przeciwnika zostały odebrane przez wyczulone receptory widmowego oddziału.
Sehir pomyślał rozkaz i bilokatorzy popłynęli dziarsko przed siebie. Dopóki trzymali się w grupie, mógł kierować wszystkimi jednocześnie. Potem, w miarę oddalania się, poszczególne jednostki uzyskiwały coraz większą autonomię operacyjną. Sehir łączył się z nimi tylko na zasadzie minimalnej wymiany świadomości. Był gotowy do starcia.
Rozmieścił wojowników w standardowym szyku trójkątnym, którego podstawę stanowiła usytuowana na granicy doliny linia pięciu obrońców. Wzrokiem pierwszego bilokatora, znacznie wysuniętego przed ogniste transzeje, Sehir starał się przeniknąć rzez noc. Używał też innych zmysłów.
Od strony pustyni zbliżała się skumulowana fala ruchu, a jej prędkość rosła nieustannie. Szybownicy zniżali pułap, aby zająć pozycję umożliwiającą skuteczne uderzenie. Sehir przyjął ten manewr ze spokojem. Z jego ciała wyrywała się świadomość, nieustannie badając i analizując ruchy stada napastników. Nie było tu żadnego elementu zaskoczenia. Atak miał nastąpić, tak jak i dziesiątki poprzednich, tylko z jednego kierunku, co znacznie ułatwiało strategię obrony.
Nadlatująca grupa była dziś jednak bardziej rozległa. Mocarne uderzenia skrzydeł, wzbijały sponad pustyni tumany piasku. Sehir potrafił już rozróżnić poszczególne echa, układając z nich znajomy obraz przeciwnika. Krótki, mocny tułów i sprężysta szyja zwieńczona dziwną naroślą, która można było przyjąć za głowę. Od strony brzucha sterczał natomiast narząd wytwarzający błyskawice.
Wtedy zaczęły niknąć gwiazdy na firmamencie. To zjawisko chłopak widział już wielokrotnie, ale różnica polegała na tym, że teraz gwiazy ginęły na przerażająco wielkim obszarze nieboskłonu. Liczebność Nocnych Szybowników szła dziś w setki! Nie będzie łatwo rozbić atakujących tak, aby ominęli osiedle. Sehir potrzebował czegoś więcej niż szczęścia, do przetrwania tej nocy. Lecz nagle, w nadciągającej masie ciał, wyczuł jakiś niespotykany wcześniej chaos. Zdawało się, że go zgniotą, ale ten zneutralizował atak, odwrócił kierunek działania energii i odesłał ją w kierunku niea.
Sehir poczuł, jak jego ciało drażnią delikatne ukłucia wchłanianej i emitowanej przez strażnika mocy. Sprzężenie z bilokatorem przenosiło bodźce w dwie strony. Chłopak, w krótkim, sekundowym połączeniu, oddał mu część swojej energii.
Bestie uderzyły ponownie.
Sehir wycofał się na czwartą linię. Zastanawiał się, ile jeszcze czasu ma dać walczącemu, zanim zerwie łączącą ich nić pulsującej tkanki. Przygotowywał się już na ten nieunikniony ból, gdy dostrzegł, że świetlista postać, trafiona kolejnym atakiem, rozpływa się zbyt szybko.
Chłopak odłączył się w porę, bo unicestwienie bilokatora zabrałoby mu życie.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 11 12 13 14 15 10277 10278 10279
Sehir pomyślał rozkaz i bilokatorzy popłynęli dziarsko przed siebie. Dopóki trzymali się w grupie, mógł kierować wszystkimi jednocześnie. Potem, w miarę oddalania się, poszczególne jednostki uzyskiwały coraz większą autonomię operacyjną. Sehir łączył się z nimi tylko na zasadzie minimalnej wymiany świadomości. Był gotowy do starcia.
Rozmieścił wojowników w standardowym szyku trójkątnym, którego podstawę stanowiła usytuowana na granicy doliny linia pięciu obrońców. Wzrokiem pierwszego bilokatora, znacznie wysuniętego przed ogniste transzeje, Sehir starał się przeniknąć rzez noc. Używał też innych zmysłów.
Od strony pustyni zbliżała się skumulowana fala ruchu, a jej prędkość rosła nieustannie. Szybownicy zniżali pułap, aby zająć pozycję umożliwiającą skuteczne uderzenie. Sehir przyjął ten manewr ze spokojem. Z jego ciała wyrywała się świadomość, nieustannie badając i analizując ruchy stada napastników. Nie było tu żadnego elementu zaskoczenia. Atak miał nastąpić, tak jak i dziesiątki poprzednich, tylko z jednego kierunku, co znacznie ułatwiało strategię obrony.
Nadlatująca grupa była dziś jednak bardziej rozległa. Mocarne uderzenia skrzydeł, wzbijały sponad pustyni tumany piasku. Sehir potrafił już rozróżnić poszczególne echa, układając z nich znajomy obraz przeciwnika. Krótki, mocny tułów i sprężysta szyja zwieńczona dziwną naroślą, która można było przyjąć za głowę. Od strony brzucha sterczał natomiast narząd wytwarzający błyskawice.
Wtedy zaczęły niknąć gwiazdy na firmamencie. To zjawisko chłopak widział już wielokrotnie, ale różnica polegała na tym, że teraz gwiazy ginęły na przerażająco wielkim obszarze nieboskłonu. Liczebność Nocnych Szybowników szła dziś w setki! Nie będzie łatwo rozbić atakujących tak, aby ominęli osiedle. Sehir potrzebował czegoś więcej niż szczęścia, do przetrwania tej nocy. Lecz nagle, w nadciągającej masie ciał, wyczuł jakiś niespotykany wcześniej chaos. Zdawało się, że go zgniotą, ale ten zneutralizował atak, odwrócił kierunek działania energii i odesłał ją w kierunku niea.
Sehir poczuł, jak jego ciało drażnią delikatne ukłucia wchłanianej i emitowanej przez strażnika mocy. Sprzężenie z bilokatorem przenosiło bodźce w dwie strony. Chłopak, w krótkim, sekundowym połączeniu, oddał mu część swojej energii.
Bestie uderzyły ponownie.
Sehir wycofał się na czwartą linię. Zastanawiał się, ile jeszcze czasu ma dać walczącemu, zanim zerwie łączącą ich nić pulsującej tkanki. Przygotowywał się już na ten nieunikniony ból, gdy dostrzegł, że świetlista postać, trafiona kolejnym atakiem, rozpływa się zbyt szybko.
Chłopak odłączył się w porę, bo unicestwienie bilokatora zabrałoby mu życie.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 11 12 13 14 15 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
Już całkiem blisko,...
Jakie wielkie zdoln...
...
Chłopak przecisnął ...
Przeczucie nie myli...
Moi wojownicy, pomy...
Sehir wycofał się n...
– Wcześniej b...
I coś pojawiło się ...
Sehir jeszcze nigdy...
– Wcześniej b...
...
Lecz i ta część poj...
Przeskok świadomośc...
Nadlatująca grupa b...
Sonda manewrowała w...
Chłopak odłączył si...
Chłopak odłączył si...
- Spadnie wielka ul...
Wszystkie teksty
Już całkiem blisko,...
Jakie wielkie zdoln...
...
Chłopak przecisnął ...
Przeczucie nie myli...
Moi wojownicy, pomy...
Sehir wycofał się n...
– Wcześniej b...
I coś pojawiło się ...
Sehir jeszcze nigdy...
– Wcześniej b...
...
Lecz i ta część poj...
Przeskok świadomośc...
Nadlatująca grupa b...
Sonda manewrowała w...
Chłopak odłączył si...
Chłopak odłączył si...
- Spadnie wielka ul...
Wszystkie teksty