Ze swojego stanowiska Sehir widział coraz większe prześwity w chmarze ciał. Musiał wykorzystać tę szansę. Wysłał strumień energii witalnej w kierunku pozostałych bilokatorów - dawkę tak dużą, że na chwilę serce chłopaka wstrzymało pracę. Gra była jednak warta poświęcenia. Obrońcy wyrządzali bestiom naprawdę wielka, a konsekwencją jej użycia miał być kilkugodzinny letarg. Ale w tym przypadku nie było dla Sehira alternatywy wyboru. Szybko opróżnił więc półlitrową bez mała czarkę.
Chłopak zaczął się rozbierać. Ucisk ubrania potrafił w zbyt dużym stopniu wpłynąć na odczyty psycho-fizycznej więzi pomiędzy Serirem, a bilokatorami. Miał dużo dróg manewrowych i nie groziło mu żadne niebezpieczeństwo.
Przeskok świadomości odbywa się na dwa sposoby: pomiędzy najbliższymi bilokatorami,albo poprzez powrót do ciała na dachu i dopiero stamtąd, wzdłuż linii energii, do kolejnego bilokatora. Trwa to dłużej, ale jest pewniejsze, bo można ocenić potencjał energetyczny ciała astralnego. Przesiadka w ciało znajdujące się na skraju wyczerpania, które zostaje trafione bezpośrednim uderzeniem błyskawicy, kończy się tragicznie. Czasami jednak o powodzeniu akcji decydują ułamki sekund i dlatego trzeba podejmować ryzyko szybkości. Właśnie taką rzecz zrobiła wczorajszej nocy Cosena.
Atakujący, niczym ogromna chmura, zawiśli nad pierwszym bilokatorem, zawzięcie śląc w dół swoje błyskawice. Ten fakt zawsze intrygował Sehira. Dlaczego, samemu stroniąc od światła, Nocni Szybownicy wytwarzali je w takiej ilości? To było masowe samobójstwo, które jednak nie hamowało impetu ataku.
Gwałtowność natarcia była porażająca. Kilkadziesiąt świetlnych macek dosięgło jednocześnie pierwszego obrońcy. Zdawało się, że przeleci wysoko ponad głowami Sehira i Mersin, w kabinie rozświetlanej leiwym blaskiem konsolet, pilot przyjął ten nieoczekiwany meldunek zupełnie spokojnie. A potem smukła dłoń o czterech mackach zaprogramowała nowy algorytm stereotypu badań. Przed obliczem istoty zdolnej widzieć w spektrum elektromagnetycznym od bliskiego ultrafioletu do bliskiej podczerwieni pojawił się holograficzny obraz dwojga humanoidówRodziny. A tego pragnął chyba najbardziej. Uśmiechnął się do siebie z niedowierzaniem. Wystarczyło tylko kilka minut i już nieco inaczej widział pewne sprawy. Z drugiej jednak strony obawiał się, aby próba wtajemniczenia nie zakończyła się podobnie jak tamta, sprzed lat.
Mersin nie zauważała milczenia Sehira. Pochłonęła ją całkowicie niezwykłość zajścia. Patryła w ogień, jakby tam szukała kontynuacji utraconej nagle wizji. Ale po chwili zwróciła się ku chłopakowi.
– Poczułam przyszłość - rzekła. - Wiem, że stanie się coś ważnego. A ty zapoczątkujesz ten ciąg zdarzeń. – Oczy jej zabłysły. Zachłanne spojrzenie nie nosiło cech nawet najmniejszego zaskoczenia.
- Będę czekała - powiedziała czule.
– Jutro ci wszystko wyjaśnię – rzekł cicho i choć resztę powinien zachować dla siebie, dodał. – Być może nie trzeba już będzie zapalać na noc pochodni.
– Więc nie myliłam się – szepnęła dziewczyna. – Cokolwiek jednak był ten roztrzaskany przedmiot, Sehir wiedział, że coś wkrótce m u s i się wydarzyć.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 24 25 26 27 28 10277 10278 10279
Chłopak zaczął się rozbierać. Ucisk ubrania potrafił w zbyt dużym stopniu wpłynąć na odczyty psycho-fizycznej więzi pomiędzy Serirem, a bilokatorami. Miał dużo dróg manewrowych i nie groziło mu żadne niebezpieczeństwo.
Przeskok świadomości odbywa się na dwa sposoby: pomiędzy najbliższymi bilokatorami,albo poprzez powrót do ciała na dachu i dopiero stamtąd, wzdłuż linii energii, do kolejnego bilokatora. Trwa to dłużej, ale jest pewniejsze, bo można ocenić potencjał energetyczny ciała astralnego. Przesiadka w ciało znajdujące się na skraju wyczerpania, które zostaje trafione bezpośrednim uderzeniem błyskawicy, kończy się tragicznie. Czasami jednak o powodzeniu akcji decydują ułamki sekund i dlatego trzeba podejmować ryzyko szybkości. Właśnie taką rzecz zrobiła wczorajszej nocy Cosena.
Atakujący, niczym ogromna chmura, zawiśli nad pierwszym bilokatorem, zawzięcie śląc w dół swoje błyskawice. Ten fakt zawsze intrygował Sehira. Dlaczego, samemu stroniąc od światła, Nocni Szybownicy wytwarzali je w takiej ilości? To było masowe samobójstwo, które jednak nie hamowało impetu ataku.
Gwałtowność natarcia była porażająca. Kilkadziesiąt świetlnych macek dosięgło jednocześnie pierwszego obrońcy. Zdawało się, że przeleci wysoko ponad głowami Sehira i Mersin, w kabinie rozświetlanej leiwym blaskiem konsolet, pilot przyjął ten nieoczekiwany meldunek zupełnie spokojnie. A potem smukła dłoń o czterech mackach zaprogramowała nowy algorytm stereotypu badań. Przed obliczem istoty zdolnej widzieć w spektrum elektromagnetycznym od bliskiego ultrafioletu do bliskiej podczerwieni pojawił się holograficzny obraz dwojga humanoidówRodziny. A tego pragnął chyba najbardziej. Uśmiechnął się do siebie z niedowierzaniem. Wystarczyło tylko kilka minut i już nieco inaczej widział pewne sprawy. Z drugiej jednak strony obawiał się, aby próba wtajemniczenia nie zakończyła się podobnie jak tamta, sprzed lat.
Mersin nie zauważała milczenia Sehira. Pochłonęła ją całkowicie niezwykłość zajścia. Patryła w ogień, jakby tam szukała kontynuacji utraconej nagle wizji. Ale po chwili zwróciła się ku chłopakowi.
– Poczułam przyszłość - rzekła. - Wiem, że stanie się coś ważnego. A ty zapoczątkujesz ten ciąg zdarzeń. – Oczy jej zabłysły. Zachłanne spojrzenie nie nosiło cech nawet najmniejszego zaskoczenia.
- Będę czekała - powiedziała czule.
– Jutro ci wszystko wyjaśnię – rzekł cicho i choć resztę powinien zachować dla siebie, dodał. – Być może nie trzeba już będzie zapalać na noc pochodni.
– Więc nie myliłam się – szepnęła dziewczyna. – Cokolwiek jednak był ten roztrzaskany przedmiot, Sehir wiedział, że coś wkrótce m u s i się wydarzyć.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 24 25 26 27 28 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
Pierwszy strażnik n...
Sehir znów milczał....
Od strony pustyni z...
Lecz i ta część poj...
Chłopak odłączył si...
Czwarty rząd zatrzy...
Ze swojego stanowis...
Mogiły ciasno przyl...
Szybownicy, skryci ...
Chłopak przecisnął ...
– Jutro. Z sa...
Chłopak odłączył si...
Lecz i ta część poj...
Rozmieścił wojownik...
Tarsom krzyknął ost...
Pomiędzy niebem a z...
Sehir, poprzez nies...
Ale istniał jeszcze...
...
Wszystkie teksty
Pierwszy strażnik n...
Sehir znów milczał....
Od strony pustyni z...
Lecz i ta część poj...
Chłopak odłączył si...
Czwarty rząd zatrzy...
Ze swojego stanowis...
Mogiły ciasno przyl...
Szybownicy, skryci ...
Chłopak przecisnął ...
– Jutro. Z sa...
Chłopak odłączył si...
Lecz i ta część poj...
Rozmieścił wojownik...
Tarsom krzyknął ost...
Pomiędzy niebem a z...
Sehir, poprzez nies...
Ale istniał jeszcze...
...
Wszystkie teksty