Mersin znów przysunęła się do niego. Ciężko oddychała, nieustannie zwilżając wargi koniusziem języka.
– Wiesz, co mi przyszło do głowy? - spytała. - Ale powiedz, że wysłuchasz mnie do końca.
– Mów.
– Każde z nas posiada w sobie coś szczególnego. Możesz temu zaprzeczać, ale w gruncie rzeczy wiesz, że mam rację. Przyszłam dziś do ciebie, bo to spotkanie było nam pisane. To przeznaczenie. A nasz syn okaże się Wybawicielem.
– Bzdura – zaprotestował szybko Sehir, uprzedzając przebieg dalszych wydarzeń. Gheh, oprócz pożądanych stymulacji, powodował także efekty uboczne. Chłopak w pewnych granicach umiał kontrolować wpływ chwastu na swój popęd seksualny, ale Mersin najwyraźniej była pod wpływem ghehu. - To tylko twoje fantazje - oznajmił, ale wcale nie tak pewnie, jakby sobie tego życzył. - Nasza przyszłość....
– ... zależy od ciebie – dokończyła pospiesznie dziewczyna. - Sam zobacz – poderwała się nagle z posłania i stanęła prowokująco przed Sehirem. Szarpnęła zapięcie i sukienka z niej opadła. – Czy nie jestem godna nosić w sobie Wybawiciela? – Zmysłowo przeciągnęła dłonią po piersiach, a pote włożyła ją między nogi. - Razem możemy dać początek nowej generacji osiedla. Czuję, że zostałam wybrana do tej roli. Ta wizja przecież o tym świadczy.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 5563 5564 5565 5566 5567 10277 10278 10279
– Wiesz, co mi przyszło do głowy? - spytała. - Ale powiedz, że wysłuchasz mnie do końca.
– Mów.
– Każde z nas posiada w sobie coś szczególnego. Możesz temu zaprzeczać, ale w gruncie rzeczy wiesz, że mam rację. Przyszłam dziś do ciebie, bo to spotkanie było nam pisane. To przeznaczenie. A nasz syn okaże się Wybawicielem.
– Bzdura – zaprotestował szybko Sehir, uprzedzając przebieg dalszych wydarzeń. Gheh, oprócz pożądanych stymulacji, powodował także efekty uboczne. Chłopak w pewnych granicach umiał kontrolować wpływ chwastu na swój popęd seksualny, ale Mersin najwyraźniej była pod wpływem ghehu. - To tylko twoje fantazje - oznajmił, ale wcale nie tak pewnie, jakby sobie tego życzył. - Nasza przyszłość....
– ... zależy od ciebie – dokończyła pospiesznie dziewczyna. - Sam zobacz – poderwała się nagle z posłania i stanęła prowokująco przed Sehirem. Szarpnęła zapięcie i sukienka z niej opadła. – Czy nie jestem godna nosić w sobie Wybawiciela? – Zmysłowo przeciągnęła dłonią po piersiach, a pote włożyła ją między nogi. - Razem możemy dać początek nowej generacji osiedla. Czuję, że zostałam wybrana do tej roli. Ta wizja przecież o tym świadczy.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 5563 5564 5565 5566 5567 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
Pogładził plecy dzi...
– Seh! –...
Pierwszy strażnik n...
Atakujący, niczym o...
Przeczucie nie myli...
A więc potrafił dok...
Bestie uderzyły pon...
A więc potrafił dok...
Chłopak odłączył si...
Pierwszy strażnik n...
Zbliżające się echo...
A więc potrafił dok...
Głupcy.
W nie...
– Mów.
&...
Pierwszy strażnik n...
Mikstura i jad rozp...
I coś pojawiło się ...
Chłopak odłączył si...
Gwałtowność natarci...
Wszystkie teksty
Pogładził plecy dzi...
– Seh! –...
Pierwszy strażnik n...
Atakujący, niczym o...
Przeczucie nie myli...
A więc potrafił dok...
Bestie uderzyły pon...
A więc potrafił dok...
Chłopak odłączył si...
Pierwszy strażnik n...
Zbliżające się echo...
A więc potrafił dok...
Głupcy.
W nie...
– Mów.
&...
Pierwszy strażnik n...
Mikstura i jad rozp...
I coś pojawiło się ...
Chłopak odłączył si...
Gwałtowność natarci...
Wszystkie teksty