Głupcy.
W nieustannie rozszerzające się pole „widzenia” Sehira wkroczyły dwie postacie. Posłańcy, którzy rozpalili ogień w transzejach wykopanych u wylotu doliny. Teraz wracali do wioski, aby jak najszybciej. Pierwsze słabe echa nadciągającego przeciwnika zostały odebrane przez wyczulone receptory widmowego oddziału.
Sehir pomyślał rozkaz i bilokatorzy popłynęli dziarsko przed siebie. Dopóki trzymali się w grupie, mógł kierować wszystkimi jednocześnie. Najbardziej uciezył go widok Tarsoma, wyraźnie zakłopotanego, starającego się odwlec czas konkretnej decyzji, której wszyscy od niego oczekiwali. Stary był tak pochłonięty swoim obecnym problemem, że całkowicie zignorował Sehira i towarzyszącą mu Mersin.
Chłopak przecisnął się przez tłum i demonstracyjnie powoli zbliżył się do intruza. Czuł się jak łowca sięgający po swoje trofeum. Po najważniejsze żniwo swojego życia. Wszelkie rozmowy dookoła nagle ucichły.
Wypadkowa sił działających na przedmiot w trakcie walki spowodowała, że wbił się on w ziemię pod ostrym kątem. Część stercząca nad gruntem miała wysokość niecałego metra. Matowy, szary kadłub oznakowano tajemniczymi symbolami, które w znacznej części strawił ogień. Z boków konstrukcji sterczały połamane metalowe pręty i wygięte ożebrowanie.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 56 57 58 59 60 10277 10278 10279
W nieustannie rozszerzające się pole „widzenia” Sehira wkroczyły dwie postacie. Posłańcy, którzy rozpalili ogień w transzejach wykopanych u wylotu doliny. Teraz wracali do wioski, aby jak najszybciej. Pierwsze słabe echa nadciągającego przeciwnika zostały odebrane przez wyczulone receptory widmowego oddziału.
Sehir pomyślał rozkaz i bilokatorzy popłynęli dziarsko przed siebie. Dopóki trzymali się w grupie, mógł kierować wszystkimi jednocześnie. Najbardziej uciezył go widok Tarsoma, wyraźnie zakłopotanego, starającego się odwlec czas konkretnej decyzji, której wszyscy od niego oczekiwali. Stary był tak pochłonięty swoim obecnym problemem, że całkowicie zignorował Sehira i towarzyszącą mu Mersin.
Chłopak przecisnął się przez tłum i demonstracyjnie powoli zbliżył się do intruza. Czuł się jak łowca sięgający po swoje trofeum. Po najważniejsze żniwo swojego życia. Wszelkie rozmowy dookoła nagle ucichły.
Wypadkowa sił działających na przedmiot w trakcie walki spowodowała, że wbił się on w ziemię pod ostrym kątem. Część stercząca nad gruntem miała wysokość niecałego metra. Matowy, szary kadłub oznakowano tajemniczymi symbolami, które w znacznej części strawił ogień. Z boków konstrukcji sterczały połamane metalowe pręty i wygięte ożebrowanie.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 56 57 58 59 60 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
Ludzie cofnęli się ...
Sehir musiał teraz ...
Sehir wiedział, że ...
Sehir musiał teraz ...
Zbliżające się echo...
Bestie uderzyły pon...
Sonda manewrowała w...
Sehir wykonał w tył...
Bestie uderzyły pon...
– Mów.
&...
– Poczułam pr...
Głupcy.
W nie...
Sehir poczuł, jak j...
– Strata sond...
- Porzucisz też pra...
– Mówiłam już...
– Poczułam pr...
Gromada dzieci z ra...
Tuż przed świtem Se...
Wszystkie teksty
Ludzie cofnęli się ...
Sehir musiał teraz ...
Sehir wiedział, że ...
Sehir musiał teraz ...
Zbliżające się echo...
Bestie uderzyły pon...
Sonda manewrowała w...
Sehir wykonał w tył...
Bestie uderzyły pon...
– Mów.
&...
– Poczułam pr...
Głupcy.
W nie...
Sehir poczuł, jak j...
– Strata sond...
- Porzucisz też pra...
– Mówiłam już...
– Poczułam pr...
Gromada dzieci z ra...
Tuż przed świtem Se...
Wszystkie teksty