Ale istniał jeszcze jeden sposób. Mógł przenocować Mersin u siebie. Obrona domu przed Szybownikami.
Głupcy.
W nieustannie rozszerzające się pole „widzenia” Sehira wkroczyły dwie postacie. Posłańcy, którzy rozpalili ogień w transzejach wykopanych u wylotu doliny. Teraz wracali do wioski, aby jak najszybciej. Pierwsze słabe echa nadciągającego przeciwnika zostały odebrane przez wyczulone receptory widmowego oddziału.
Sehir pomyślał rozkaz i bilokatorzy popłynęli dziarsko przed siebie. Dopóki trzymali się w grupie, mógł kierować wszystkimi jednocześnie. Najbardziej uciezył go widok Tarsoma, wyraźnie zakłopotanego, starającego się odwlec czas konkretnej decyzji, której wszyscy od niego oczekiwali. Stary był tak pochłonięty swoim obecnym problemem, że całkowicie zignorował Sehira i towarzyszącą mu Mersin.
Chłopak przecisnął się przez tłum i demonstracyjnie powoli zbliżył się do intruza. Czuł się jak łowca sięgający po swoje trofeum. Po najważniejsze żniwo swojego życia. Wszelkie rozmowy dookoła nagle ucichły.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 675 676 677 678 679 10277 10278 10279
Głupcy.
W nieustannie rozszerzające się pole „widzenia” Sehira wkroczyły dwie postacie. Posłańcy, którzy rozpalili ogień w transzejach wykopanych u wylotu doliny. Teraz wracali do wioski, aby jak najszybciej. Pierwsze słabe echa nadciągającego przeciwnika zostały odebrane przez wyczulone receptory widmowego oddziału.
Sehir pomyślał rozkaz i bilokatorzy popłynęli dziarsko przed siebie. Dopóki trzymali się w grupie, mógł kierować wszystkimi jednocześnie. Najbardziej uciezył go widok Tarsoma, wyraźnie zakłopotanego, starającego się odwlec czas konkretnej decyzji, której wszyscy od niego oczekiwali. Stary był tak pochłonięty swoim obecnym problemem, że całkowicie zignorował Sehira i towarzyszącą mu Mersin.
Chłopak przecisnął się przez tłum i demonstracyjnie powoli zbliżył się do intruza. Czuł się jak łowca sięgający po swoje trofeum. Po najważniejsze żniwo swojego życia. Wszelkie rozmowy dookoła nagle ucichły.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 675 676 677 678 679 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
Kiedy się ocknął, o...
Pierwszy strażnik n...
Pomiędzy niebem a z...
Chłopak zaczął się ...
Dość, dość. Czas pł...
A może wyjściem z s...
Lecz i ta część poj...
Czwarty rząd zatrzy...
Niecały tysiąc kilo...
Sehir musiał teraz ...
– Jutro ci ws...
Sehir jeszcze nigdy...
...
Sehir, poprzez nies...
Ze swojego stanowis...
– Przyniosę c...
...
Przeczucie nie myli...
Myśli o następnym d...
Wszystkie teksty
Kiedy się ocknął, o...
Pierwszy strażnik n...
Pomiędzy niebem a z...
Chłopak zaczął się ...
Dość, dość. Czas pł...
A może wyjściem z s...
Lecz i ta część poj...
Czwarty rząd zatrzy...
Niecały tysiąc kilo...
Sehir musiał teraz ...
– Jutro ci ws...
Sehir jeszcze nigdy...
...
Sehir, poprzez nies...
Ze swojego stanowis...
– Przyniosę c...
...
Przeczucie nie myli...
Myśli o następnym d...
Wszystkie teksty