Szybownicy znów skoczyli naprzód. Ten atak był potężniejszy niż poprzednie, ale Sehir widział coraz większe prześwity w chmarze ciał. Musiał wykorzystać tę szansę. Wysłał strumień energii witalnej w kierunku pozostałych bilokatorów naraz.
I nagle strzeliły błyskawice. Szybownicy zniżali pułap, aby zająć pozycję umożliwiającą skuteczne uderzenie. Sehir przyjął ten manewr ze spokojem. Z jego ciała wyrywała się świadomość, nieustannie badając i analizując ruchy stada napastników. Nie było tu żadnego elementu zaskoczenia. Atak miał nastąpić, tak jak i dziesiątki poprzednich, tylko z jednego kierunku, co znacznie ułatwiało strategię obrony.
Nadlatująca grupa była dziś jednak bardziej rozległa. Mocarne uderzenia skrzydeł, wzbijały sponad pustyni tumany piasku. Sehir potrafił już rozróżnić poszczególne echa, układając z nich znajomy obraz przeciwnika. Krótki, mocny tułów i sprężysta szyja zwieńczona dziwną naroślą, która można było przyjąć za głowę. Od strony brzucha sterczał natomiast narząd wytwarzający błyskawice.
Wtedy zaczęły niknąć gwiazdy na firmamencie. To zjawisko chłopak widział już wielokrotnie, ale różnica polegała na tym, że teraz gwiazy ginęły na przerażająco wielkim obszarze nieboskłonu. Liczebność Nocnych Szybowników szła dziś w setki! Nie będzie łatwo rozbić atakujących tak, aby ominęli osiedle. Sehir potrzebował czegoś więcej niż szczęścia, do przetrwania tej nocy. Lecz nagle, w nadciągającej masie ciał, wyczuł jakiś niespotykany wcześniej chaos. Zdawało się, że go zgniotą, ale ten zneutralizował atak, odwrócił kierunek działania energii i odesłał ją w kierunku niea.
Sehir poczuł, jak jego ciało drażnią delikatne ukłucia wchłanianej i emitowanej przez strażnika mocy. Sprzężenie z bilokatorem przenosiło bodźce w dwie strony. Chłopak, w krótkim, sekundowym połączeniu, oddał mu część swojej energii.
Bestie uderzyły ponownie.
Sehir wycofał się na czwartą linię. Zastanawiał się, ile jeszcze czasu ma dać walczącemu, zanim zerwie łączącą ich nić pulsującej tkanki. Przygotowywał się już na ten nieunikniony ból, gdy dostrzegł, że świetlista postać, trafiona kolejnym atakiem, rozpływa się zbyt szybko.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 66 67 68 69 70 10277 10278 10279
I nagle strzeliły błyskawice. Szybownicy zniżali pułap, aby zająć pozycję umożliwiającą skuteczne uderzenie. Sehir przyjął ten manewr ze spokojem. Z jego ciała wyrywała się świadomość, nieustannie badając i analizując ruchy stada napastników. Nie było tu żadnego elementu zaskoczenia. Atak miał nastąpić, tak jak i dziesiątki poprzednich, tylko z jednego kierunku, co znacznie ułatwiało strategię obrony.
Nadlatująca grupa była dziś jednak bardziej rozległa. Mocarne uderzenia skrzydeł, wzbijały sponad pustyni tumany piasku. Sehir potrafił już rozróżnić poszczególne echa, układając z nich znajomy obraz przeciwnika. Krótki, mocny tułów i sprężysta szyja zwieńczona dziwną naroślą, która można było przyjąć za głowę. Od strony brzucha sterczał natomiast narząd wytwarzający błyskawice.
Wtedy zaczęły niknąć gwiazdy na firmamencie. To zjawisko chłopak widział już wielokrotnie, ale różnica polegała na tym, że teraz gwiazy ginęły na przerażająco wielkim obszarze nieboskłonu. Liczebność Nocnych Szybowników szła dziś w setki! Nie będzie łatwo rozbić atakujących tak, aby ominęli osiedle. Sehir potrzebował czegoś więcej niż szczęścia, do przetrwania tej nocy. Lecz nagle, w nadciągającej masie ciał, wyczuł jakiś niespotykany wcześniej chaos. Zdawało się, że go zgniotą, ale ten zneutralizował atak, odwrócił kierunek działania energii i odesłał ją w kierunku niea.
Sehir poczuł, jak jego ciało drażnią delikatne ukłucia wchłanianej i emitowanej przez strażnika mocy. Sprzężenie z bilokatorem przenosiło bodźce w dwie strony. Chłopak, w krótkim, sekundowym połączeniu, oddał mu część swojej energii.
Bestie uderzyły ponownie.
Sehir wycofał się na czwartą linię. Zastanawiał się, ile jeszcze czasu ma dać walczącemu, zanim zerwie łączącą ich nić pulsującej tkanki. Przygotowywał się już na ten nieunikniony ból, gdy dostrzegł, że świetlista postać, trafiona kolejnym atakiem, rozpływa się zbyt szybko.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 66 67 68 69 70 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
I zaległa dookoła n...
Szybownicy pojawial...
Poczuł ból, jakby n...
- Będę czekała - po...
Dopiero teraz dostr...
Bestie uderzyły pon...
Sehir poczuł, jak j...
Tym lepiej Sehir po...
Ze swojego stanowis...
Dość, dość. Czas pł...
Poczuł ból, jakby n...
Przeskok świadomośc...
– Nie wiem. J...
Sehir musiał teraz ...
Mersin dostrzegła T...
Wtedy zaczęły nikną...
I coś pojawiło się ...
Sonda manewrowała w...
Stop. Teraz nie por...
Wszystkie teksty
I zaległa dookoła n...
Szybownicy pojawial...
Poczuł ból, jakby n...
- Będę czekała - po...
Dopiero teraz dostr...
Bestie uderzyły pon...
Sehir poczuł, jak j...
Tym lepiej Sehir po...
Ze swojego stanowis...
Dość, dość. Czas pł...
Poczuł ból, jakby n...
Przeskok świadomośc...
– Nie wiem. J...
Sehir musiał teraz ...
Mersin dostrzegła T...
Wtedy zaczęły nikną...
I coś pojawiło się ...
Sonda manewrowała w...
Stop. Teraz nie por...
Wszystkie teksty