Chłopak odłączył się w porę, bo unicestwienie bilokatora zabrałoby mu życie.
Pierwszy strażnik nie zdążył upolować zbyt wielu ofiar, a Szybownicy łakomie rzucili się naprzód, choć impet ich ataku nieznacznie zmalał, bo musieli pokonać teraz dwóch obrońców, którzy odsyłali potężne słupy zaporowej energii.
Pomiędzy niebem a ziemią rozciągnięto kurtynę światła.
Lecz i ta część pojedynku nie trwała tak długo, jakby tego sobie życzył Sehir. Wkrótce dwójka bilokatorów zostaa zmiażdżona. Chłopak nie spodziewał się niczego innego. Ale w niektórych miejscach czarnej nawałnicy pojawiły się wyrwy, poprzez które widać było gwiazdy.
A więc potrafił dokonać tego samodzielnie! Niszczył atakujące bestie tuzinami, nie nadwerężając jeszcze zbyt mocno rezerw energetycznych spoczywających w czakrach. Zbierał swoje żniwo zadziwiająco łatwo. Zaczął wierzyć w zwycięstwo.
Szybownicy znów skoczyli naprzód. Ten atak był potężniejszy niż poprzednie, ale Sehir widział coraz większe prześwity w chmarze ciał. Musiał wykorzystać tę szansę. Wysłał strumień energii witalnej w kierunku pozostałych bilokatorów naraz.
I nagle strzeliły błyskawice. Szybownicy zaatakowali pierwszego strażnika. Chłopak szybko wycofał się ze swoją świadomością na drugą, a potem na trzecią linię obrony. Oceniał ustawienie oddziału. Na razie z łatwością przeskakiwał pomiędzy bilokatorami. Gdy reakcja zaczęła nabierać tempa, wyszedł na dach. Ułożył się wygodnie na wilgotnym legowisku. Zwrócił twarz ku niebu, oczekując na pierwsze rozczepienie.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 67 68 69 70 71 10277 10278 10279
Pierwszy strażnik nie zdążył upolować zbyt wielu ofiar, a Szybownicy łakomie rzucili się naprzód, choć impet ich ataku nieznacznie zmalał, bo musieli pokonać teraz dwóch obrońców, którzy odsyłali potężne słupy zaporowej energii.
Pomiędzy niebem a ziemią rozciągnięto kurtynę światła.
Lecz i ta część pojedynku nie trwała tak długo, jakby tego sobie życzył Sehir. Wkrótce dwójka bilokatorów zostaa zmiażdżona. Chłopak nie spodziewał się niczego innego. Ale w niektórych miejscach czarnej nawałnicy pojawiły się wyrwy, poprzez które widać było gwiazdy.
A więc potrafił dokonać tego samodzielnie! Niszczył atakujące bestie tuzinami, nie nadwerężając jeszcze zbyt mocno rezerw energetycznych spoczywających w czakrach. Zbierał swoje żniwo zadziwiająco łatwo. Zaczął wierzyć w zwycięstwo.
Szybownicy znów skoczyli naprzód. Ten atak był potężniejszy niż poprzednie, ale Sehir widział coraz większe prześwity w chmarze ciał. Musiał wykorzystać tę szansę. Wysłał strumień energii witalnej w kierunku pozostałych bilokatorów naraz.
I nagle strzeliły błyskawice. Szybownicy zaatakowali pierwszego strażnika. Chłopak szybko wycofał się ze swoją świadomością na drugą, a potem na trzecią linię obrony. Oceniał ustawienie oddziału. Na razie z łatwością przeskakiwał pomiędzy bilokatorami. Gdy reakcja zaczęła nabierać tempa, wyszedł na dach. Ułożył się wygodnie na wilgotnym legowisku. Zwrócił twarz ku niebu, oczekując na pierwsze rozczepienie.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 67 68 69 70 71 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
Chłopak przecisnął ...
Niecały tysiąc kilo...
...
Tarsom krzyknął ost...
I wtedy pojawił się...
Sehir wycofał się n...
Mersin dostrzegła T...
– Jutro ci ws...
Już wiedział, że dz...
Dał się ukąsić dwuk...
Pierwszy strażnik n...
Szybownicy, skryci ...
Szybownicy znów sko...
Czwarty rząd zatrzy...
Wtedy zaczęły nikną...
Czwarty rząd zatrzy...
I nagle strzeliły b...
Sehir wycofał się n...
Z pomocą Mersin prz...
Wszystkie teksty
Chłopak przecisnął ...
Niecały tysiąc kilo...
...
Tarsom krzyknął ost...
I wtedy pojawił się...
Sehir wycofał się n...
Mersin dostrzegła T...
– Jutro ci ws...
Już wiedział, że dz...
Dał się ukąsić dwuk...
Pierwszy strażnik n...
Szybownicy, skryci ...
Szybownicy znów sko...
Czwarty rząd zatrzy...
Wtedy zaczęły nikną...
Czwarty rząd zatrzy...
I nagle strzeliły b...
Sehir wycofał się n...
Z pomocą Mersin prz...
Wszystkie teksty