Sehir wykonał w tył zwrot. Podniósł okrycie dziewczyny i zaraz odszedł w kierunku kominka. Przemoczona sukienka wyrzucała z siebie zapach Mersin, plącząc myśli chłopaka w najbardziej skomplikowany węzeł.
– Dlaczego tu przyszłaś? – spytał, rozniecając ogień.
– Mówiłam już. Deszcz...
– Czemu n a p r a w d ę przyszłaś?
Energicznie potarł o siebie dwa paski kory drzewa siarkowego. Iskry wesoło skoczyły do paleniska i wyschniętą trawę zaczął trawić ogień. Mersin zbliżyła się do Sehira.
– Dziś na cmentarzu zrozumiałam pewną ważną dla mnie rzecz – odezwała się szeptem, jakby zdradzała mu wielką tajemnicę – Nie możesz być złym człowiekiem, Seh. Mój ojciec się myli. Przyszłam, aby się o tym przekonać.
– Skąd ta nagła ciekawość i odwaga? – rzekł z wyrzutem. – Po tylu latach?
– Wcześniej bałam się ciebie. Całej twojej rodziny. Wszystko przez te opowiadania ojca. Podobno żyjecie tylko dzięki czarom, ale ja wiem, że choć otacza cię jakaś dziwna aura, nie jest ona zła. Trzeba ją tylko zrozumieć. Mam rację?
Sehir wzruszył obojętnie ramionami, aby pojęła, że nie ma zamiaru potwierdzać, ani zaprzeczać.
– I już się mnie nie boisz? – spytał po chwili. - Nie boisz się, że cię zaczaruję?
– Ani trochę – odpowiedział zgodnie z przeczuciem Sehir. Rzadko kiedy mylił się w przepowiedniach. – Szykujcie łódki. Zawody będą wspaniałe.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 75 76 77 78 79 10277 10278 10279
– Dlaczego tu przyszłaś? – spytał, rozniecając ogień.
– Mówiłam już. Deszcz...
– Czemu n a p r a w d ę przyszłaś?
Energicznie potarł o siebie dwa paski kory drzewa siarkowego. Iskry wesoło skoczyły do paleniska i wyschniętą trawę zaczął trawić ogień. Mersin zbliżyła się do Sehira.
– Dziś na cmentarzu zrozumiałam pewną ważną dla mnie rzecz – odezwała się szeptem, jakby zdradzała mu wielką tajemnicę – Nie możesz być złym człowiekiem, Seh. Mój ojciec się myli. Przyszłam, aby się o tym przekonać.
– Skąd ta nagła ciekawość i odwaga? – rzekł z wyrzutem. – Po tylu latach?
– Wcześniej bałam się ciebie. Całej twojej rodziny. Wszystko przez te opowiadania ojca. Podobno żyjecie tylko dzięki czarom, ale ja wiem, że choć otacza cię jakaś dziwna aura, nie jest ona zła. Trzeba ją tylko zrozumieć. Mam rację?
Sehir wzruszył obojętnie ramionami, aby pojęła, że nie ma zamiaru potwierdzać, ani zaprzeczać.
– I już się mnie nie boisz? – spytał po chwili. - Nie boisz się, że cię zaczaruję?
– Ani trochę – odpowiedział zgodnie z przeczuciem Sehir. Rzadko kiedy mylił się w przepowiedniach. – Szykujcie łódki. Zawody będą wspaniałe.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 75 76 77 78 79 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
Pomiędzy niebem a z...
Bestie uderzyły pon...
– Seh! –...
Czwarty rząd zatrzy...
Lecz i ta część poj...
Przeczucie nie myli...
Wypadkowa sił dział...
I wtedy pojawił się...
Sehir poczuł, jak j...
Sehir musiał teraz ...
Pogładził plecy dzi...
Dał się ukąsić dwuk...
Pomiędzy niebem a z...
Nalał do kamiennej ...
Tym lepiej Sehir po...
...
Czwarty rząd zatrzy...
Lecz i ta część poj...
Lecz i ta część poj...
Wszystkie teksty
Pomiędzy niebem a z...
Bestie uderzyły pon...
– Seh! –...
Czwarty rząd zatrzy...
Lecz i ta część poj...
Przeczucie nie myli...
Wypadkowa sił dział...
I wtedy pojawił się...
Sehir poczuł, jak j...
Sehir musiał teraz ...
Pogładził plecy dzi...
Dał się ukąsić dwuk...
Pomiędzy niebem a z...
Nalał do kamiennej ...
Tym lepiej Sehir po...
...
Czwarty rząd zatrzy...
Lecz i ta część poj...
Lecz i ta część poj...
Wszystkie teksty