Nie, nie dopuszczać do siebie negatywnych myśli. Żadnego zwątpienia. Umiem przecież wszystko to, co inni z Rodziny. Poza tym moje siły i refleks są wznakomitej formie. Dlatego jeszcze żyję.
Nalał do kamiennej czarki starannie odmierzoną porcję naparu i wypił ją jednym haustem. Był o krok od wprowadzenia się w pierwszą fazę półtransu. Zanim to nastąpiło, włożył dłoń do małej, drewnianej klatki, gdzie znajdował się wiecznie głodny gad.
Dał się ukąsić dwukrotnie. Jad tego stworzenia pozwalał na bardziej zrównoważone wchłanianie się ghehu do organizmu.
Sehir otworzył teraz cztery kadzie umieszczone po jednej w każdym z rogów pokoju. Aromat przyprawiający o torsje ulatniał się z nich skondensowanymi falami. Chłopak zaczął nucić ponurą pieśń. Usiadł, aby przygotować ciało astralne zachłannie pożera z niego energię do życia. Fala osłabienia zanikł zupełnie.


Pozostałe opowiadania:
1 2 3 7715 7716 7717 7718 7719 10277 10278 10279