Spoglądając na przepełnione niepewnością oblicza chłopak poczuł satysfakcję i pogardę jednocześnie. Najbardziej uciezył go widok Tarsoma, wyraźnie zakłopotanego, starającego się odwlec czas konkretnej decyzji, której wszyscy od niego oczekiwali. Stary był tak pochłonięty swoim obecnym problemem, że całkowicie zignorował Sehira i towarzyszącą mu Mersin.
Chłopak przecisnął się przez tłum i demonstracyjnie zignorował to polecenie. Znał swoje prawa i nie miał ochoty z nich rezygnować. Gdyby teraz ustąpił, jego autonomia przestałaby istnieć. A i tak była już denerwująco mała. Ukląkł, powracając do kontemplacji grobu.
– Od jutra będziemy mieć z ciebie więcej pożytku – powiedział Wódz, stając za plecami Sehira rozległy się coraz bardziej rachitycznego wyglądu następujących po sobie generacji, odpłacały się wzmocnieniem sił witalnych chłopaka postępowała jednak nadzwyczaj mozolnie. Powietrze nasycone aromatem ghehu miało zbyt małą skuteczność działania i czakry w zwolnionym tempie wypełniały się energią. Aby przyspieszyć ten proces ciało Sehira zapadło w letarg. iedługo później zostało z niego wyrwane.
Nie wiedział jakiego sposobu użyła Mersin, aby przywrócić mu zdolność postrzegania, ale szybko zrozumiał, że delikatność nie była jedynym atrybutem dziewczyny. Pod jej dotykiem poczuł eksplozję kolorów na ekranie powiek, a na podobieństwo ironicznego uśmiechu. – Radziłbym ci dobrze się wyspać i nie rozpaczać do późna w nocy. Praca fizyczna kosztuje dużo więcej wysiłku, niż myślisz. To czas żniw. Chcesz jeść, musisz praować. Proste.
Głupcze, zakotłowało się w głowie Sehira, moje żniwa są o wiele ważniejsze od twoich. Dzięki nim jeszcze żyjesz. To ja jestem teraz najważniejszym żniwiarzem wioski.
Starego jakby coś go nagle zirytowało. Rzekł:
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 8006 8007 8008 8009 8010 10277 10278 10279
Chłopak przecisnął się przez tłum i demonstracyjnie zignorował to polecenie. Znał swoje prawa i nie miał ochoty z nich rezygnować. Gdyby teraz ustąpił, jego autonomia przestałaby istnieć. A i tak była już denerwująco mała. Ukląkł, powracając do kontemplacji grobu.
– Od jutra będziemy mieć z ciebie więcej pożytku – powiedział Wódz, stając za plecami Sehira rozległy się coraz bardziej rachitycznego wyglądu następujących po sobie generacji, odpłacały się wzmocnieniem sił witalnych chłopaka postępowała jednak nadzwyczaj mozolnie. Powietrze nasycone aromatem ghehu miało zbyt małą skuteczność działania i czakry w zwolnionym tempie wypełniały się energią. Aby przyspieszyć ten proces ciało Sehira zapadło w letarg. iedługo później zostało z niego wyrwane.
Nie wiedział jakiego sposobu użyła Mersin, aby przywrócić mu zdolność postrzegania, ale szybko zrozumiał, że delikatność nie była jedynym atrybutem dziewczyny. Pod jej dotykiem poczuł eksplozję kolorów na ekranie powiek, a na podobieństwo ironicznego uśmiechu. – Radziłbym ci dobrze się wyspać i nie rozpaczać do późna w nocy. Praca fizyczna kosztuje dużo więcej wysiłku, niż myślisz. To czas żniw. Chcesz jeść, musisz praować. Proste.
Głupcze, zakotłowało się w głowie Sehira, moje żniwa są o wiele ważniejsze od twoich. Dzięki nim jeszcze żyjesz. To ja jestem teraz najważniejszym żniwiarzem wioski.
Starego jakby coś go nagle zirytowało. Rzekł:
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 8006 8007 8008 8009 8010 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
– Strata sond...
Chłopak zaczął nuci...
Bestie uderzyły pon...
Lecz i ta część poj...
Sehir poczuł, jak j...
Mersin dostrzegła T...
– Dziś na cme...
Gdzieś w głębi dusz...
Sonda manewrowała w...
Gwałtowność natarci...
Sehir wycofał się n...
Mersin znów przysun...
W tym samym czasie ...
– Strata sond...
Wypadkowa sił dział...
Sehir jeszcze nigdy...
Pierwszy strażnik n...
Przeskok świadomośc...
Atakujący, niczym o...
Wszystkie teksty
– Strata sond...
Chłopak zaczął nuci...
Bestie uderzyły pon...
Lecz i ta część poj...
Sehir poczuł, jak j...
Mersin dostrzegła T...
– Dziś na cme...
Gdzieś w głębi dusz...
Sonda manewrowała w...
Gwałtowność natarci...
Sehir wycofał się n...
Mersin znów przysun...
W tym samym czasie ...
– Strata sond...
Wypadkowa sił dział...
Sehir jeszcze nigdy...
Pierwszy strażnik n...
Przeskok świadomośc...
Atakujący, niczym o...
Wszystkie teksty