Mersin dostrzegła TO, jako pierwsza. Mały, błyszczący punkt, który na tle błękitnego już nieba wyglądał jak jasna gwiazda. A potem od tej gwiazdy oderwał się puszysty ogon smugi kondensacyjnej. Dziewczyna oczywiście nie wiedziała nic o tym procesie fizycznym, ale wskazała go Sehirowi i już razem patrzyli na tajemniczego przybysza. Do obserwacji dołączyli się zaraz inni mieszkańcy wiski.
Sonda manewrowała w atmosferze. Początkowo zdawało się, że go zgniotą, ale ten zneutralizował atak, odwrócił kierunek działania energii i odesłał ją w kierunku niea.
Sehir poczuł, jak jego ciało drażnią delikatne ukłucia wchłanianej i emitowanej przez strażnika mocy. Sprzężenie z bilokatorem przenosiło bodźce w dwie strony. Chłopak, w krótkim, sekundowym połączeniu, oddał mu część swojej energii.
Bestie uderzyły ponownie.
Sehir wycofał się na czwartą linię. Zastanawiał się, ile jeszcze czasu ma dać walczącemu, zanim zerwie łączącą ich nić pulsującej tkanki. Przygotowywał się już na ten nieunikniony ból, gdy dostrzegł, że świetlista postać, trafiona kolejnym atakiem, rozpływa się zbyt szybko.
Chłopak odłączył się w porę, bo unicestwienie bilokatora zabrałoby mu życie.
Pierwszy strażnik nie zdążył upolować zbyt wielu ofiar, a Szybownicy łakomie rzucili się naprzód, choć impet ich ataku nieznacznie zmalał, bo musieli pokonać teraz dwóch obrońców, którzy odsyłali potężne słupy zaporowej energii.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 8488 8489 8490 8491 8492 10277 10278 10279
Sonda manewrowała w atmosferze. Początkowo zdawało się, że go zgniotą, ale ten zneutralizował atak, odwrócił kierunek działania energii i odesłał ją w kierunku niea.
Sehir poczuł, jak jego ciało drażnią delikatne ukłucia wchłanianej i emitowanej przez strażnika mocy. Sprzężenie z bilokatorem przenosiło bodźce w dwie strony. Chłopak, w krótkim, sekundowym połączeniu, oddał mu część swojej energii.
Bestie uderzyły ponownie.
Sehir wycofał się na czwartą linię. Zastanawiał się, ile jeszcze czasu ma dać walczącemu, zanim zerwie łączącą ich nić pulsującej tkanki. Przygotowywał się już na ten nieunikniony ból, gdy dostrzegł, że świetlista postać, trafiona kolejnym atakiem, rozpływa się zbyt szybko.
Chłopak odłączył się w porę, bo unicestwienie bilokatora zabrałoby mu życie.
Pierwszy strażnik nie zdążył upolować zbyt wielu ofiar, a Szybownicy łakomie rzucili się naprzód, choć impet ich ataku nieznacznie zmalał, bo musieli pokonać teraz dwóch obrońców, którzy odsyłali potężne słupy zaporowej energii.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 8488 8489 8490 8491 8492 10277 10278 10279
Opowiadania - strona główna
– Jutro ci ws...
Nalał do kamiennej ...
Pierwszy strażnik n...
Bestie uderzyły pon...
Niebagatelnym utrud...
Nadlatująca grupa b...
Człowiek ten miał p...
Mikstura i jad rozp...
Przeczucie nie myli...
Bestie uderzyły pon...
Starego jakby coś g...
Sonda manewrowała w...
Niecały tysiąc kilo...
Jakie wielkie zdoln...
Nie wiedział jakieg...
Zbliżające się echo...
- Będę czekała - po...
- Porzucisz też pra...
Dając upust swojej ...
Wszystkie teksty
– Jutro ci ws...
Nalał do kamiennej ...
Pierwszy strażnik n...
Bestie uderzyły pon...
Niebagatelnym utrud...
Nadlatująca grupa b...
Człowiek ten miał p...
Mikstura i jad rozp...
Przeczucie nie myli...
Bestie uderzyły pon...
Starego jakby coś g...
Sonda manewrowała w...
Niecały tysiąc kilo...
Jakie wielkie zdoln...
Nie wiedział jakieg...
Zbliżające się echo...
- Będę czekała - po...
- Porzucisz też pra...
Dając upust swojej ...
Wszystkie teksty